Słuchasie

Więcej, niż myślisz

Niczym Polyanna, znajdująca we wszystkich zdarzeniach pozytywne aspekty, elementy, których nie widać na pierwszy rzut oka, nadzieję, która trwa mimo wszystko, tak autorka i bohaterka tej opowieści, idzie przez życie widząc radość, żart i dobre strony nawet tam, gdzie inni widzą jedynie rozpacz.

Jest to cudowna opowieść nestorki rodu Kobuszewskich, starszej siostry Jana Kobuszewskiego, mamy Wiktora Zborowskiego, która z wielką lekkością, dystansem, ale i niezwykłym taktem opisuje swoje, czasem trudne, bo szarpane zawieruchą wojenną życie. Dowodem na to, że pani Hanna posiada humor w genach, jest owa autobiografia. Z przedwojennymi manierami, ale bez napuszonego ąę maluje perypetie swoje i swojej rodziny. Barwne postacie siostry, młodszego braciszka Janka, rodziców i mieszkającej razem z nimi maminej siostry oraz nauczycieli, przyjaciół rodziny i dobrych ludzi napotkanych podczas wojny, zasiedlają karty tej cudownej, nieśpiesznej opowieści. Historyjka o pierwszej spowiedzi rozbroiła mnie już na wstępie, trudności z matematyką pokazane z ciepłym dystansem do gnębiącego młodą Hanię profesora nazywającego dziewczę tłumokiem, podbiły moje serce, wymyślane naprędce wymyślne historyjki, w obozowej, wojennej rzeczywistości dały przykład, że nie tylko strach był obecny wśród ludzi podczas trudnych lat wojny. Nadzieja i optymizm, którego nie zabiły nawet najcięższe lata, towarzyszył pani Hannie przez całe życie.

To inna książka od współczesnych powieści. Właśnie taka niespieszna, smakowita, pokazująca świat z lepszej strony, mimo realnego zagrożenia. To oczywiście inny gatunek, niż powieść, ale może właśnie dlatego warto po nią sięgnąć, bo pokazuje świat w sposób, którego dzisiaj nie można doświadczyć. Media nastawione na sensację budują nam obraz rzeczywistości pełnej strachu, przemocy, nieszczęść, kataklizmów, oszustw i wyzysku. Tymczasem dystans do siebie i zastanych okoliczności zarówno tych sprzed wojny, jak i wojennej tułaczki sprawia, że tą autobiograficzną opowieść czyta się z wielką przyjemnością i nieodłączną refleksją nad sobą i światem.

Humor w genach / Hanna Zborowska ; czytają Zofia i Wiktor Zborowscy . – Warszawa: Wydawnictwo Nisza, 2014

Obrazek za ksiegarnia.pwn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *