Spotkania

Podróż

Każda podróż może być pierwszą. Każda może być tą ostatnią. Grupa Teatralna Trzecia Środa znowu zmontowała spektakl na miarę profesjonalnych teatrów. Historia jest zarazem bardzo prosta, jak i bardzo trudna. Jak tylko trudne może być umieranie własnego dziecka. I bardzo prosta, bo w tej dziecięcej przestrzeni nie ma miejsca na skomplikowane procedury, terminy, dziwaczne relacje, intrygi, itp. Każde życie jest podróżą, jednak niektórzy wysiadają o wiele za wcześnie, zostawiając bagaż tym, którzy zostają w pędzącym pociągu. Zostawanie jest równie trudne, co odchodzenie, a może nawet trudniejsze. Spektakl nie skupia się tylko na odchodzącym dziecku, dostrzega również emocje, jakie targają rodzicami i starszym dzieckiem, które przeczuwa, ale nie rozumie. Gniew, bunt i złość poczucie odrzucenia i osamotnienia, bezwarunkowe oddanie i w końcu nieśmiała akceptacja nieuchronnego przetacza się po tej rodzinie, ocalając jednak to, co najcenniejsze. Miłość.

Grupa Teatralna Trzecia Środa
Grupa Teatralna Trzecia Środa

Zaskakująca scenografia, bez jednego zbędnego elementu, naprawdę dobrze potraktowane sceniczne kostiumy, no i otoczenie, w którym spektakl był rozgrywany, czyli w surowa przestrzeń „MiserArtu — strefy kultury w labiryncie wykluczenia”, jeszcze bardziej podkreślało nieuchronność tego, co ma nadejść i emocji z tym związanych.

Grupo teatralna, widać, że rozwijacie się z roku na rok, widać wyraźnie waszą pracę włożoną w dykcję, grę aktorską, opanowanie tremy, itp. Wyjątkowo urzekła mnie syrenka – przyjaciółka chłopca. Uroda, zachowanie na scenie, eteryczność, obecność i nieobecność jednocześnie sprawiały, że chciałabym mieć taką towarzyszkę, która w odpowiedniej chwili poda mi nożyczki, gdy sama będę przecinać to, co łączy mnie ze światem żywych. Pan Śmierć – i straszny i groteskowy zarazem, z jego białą skórą Nosferatu i dzikim „tańcem” w szpitalnej sali wywoływał śmiech wśród dziecięcej części widowni, ale to był śmiech z odreagowania napięcia podczas wejścia i powolnego naznaczenia tego, po którego tu się zjawił. Poławiacze pereł – cudne pielęgniarki walczące z każdym, kto wyciąga ręce po Chłopca. Mama i tata z ich tak bardzo ludzkimi zmaganiami ze swoim własnym zwątpieniem i odmiennym podejściem do sytuacji, jaka stała się udziałem ich rodziny.

Grupa Teatralna Trzecia ŚrodaI gdy wzruszenie ściska gardło, a spektakl dopasowany do możliwości percepcji kilkuletnich dzieci ma się ku końcowi, chciałoby się prosić o jeszcze, o pogłębienie wątków, rozbudowanie postaci tak, by wszystkie emocje miały szansę wybrzmieć do końca, jednak umysł podpowiada, że lepiej pozostawić wszystko tak właśnie, z niedopowiedzeniem i niedosytem.

Jeszcze jedna pochwała za muzykę, która wyjątkowo dobrze oddaje to, co na scenie, bez jednoznacznej interpretacji. Zresztą ta umowność jest wielką zaletą całego spektaklu, bo zostawia przestrzeń na domyślenie, na dorzucenie własnych odczuć i impresji.

18°S 15°E / reż. Mery Sadowska ; muz. Zbigniew Burnat

1 komentarz na “Podróż

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *