Czytasie

Po prostu miłość

Jeśli jesteś starą kobietą, jesteś wolna. Nie musisz się nikomu podobać, wstawać wcześniej, by nałożyć makijaż, chodzić w butach, które nadają się jedynie do leżenia, nosić rzeczy, które są uniformem, a nie wyrazem twojej duszy, nie musisz być zawsze w gotowości, pod telefonem, biec na pomoc, wycierać smarki, nalewać kompot, wyręczać, pocieszać, dawać. Robisz tylko to, co chcesz. Jeśli jesteś starą kobietą, możesz codziennie nosić na głowie kapelusz, malować  usta najpiękniejszym karminem, podawać zupę w starej wazie, zakładać rzeczy, które są po prostu wygodne, przytulać tych, którzy pragną schronienia, kochać tych, którzy tego potrzebują, być tą, którą chciałaś się stać całe życie. Kiedy jesteś starą kobietą – jedyne co musisz zrobić to zadbać o swoją wolność i żyć.

Historia Almy Belasco z powieści Isabel Allende cała jest o wewnętrznej wolności. I to nie tylko losy nietuzinkowej, starej kobiety, której niestandardowe życie wypełniała miłość, namiętność i tęsknota. To również historia Irmy, młodej Mołdawianki, która z dorobioną osobowością i nowym imieniem próbuje podnieść się z traumy, jaka stała się udziałem jej dzieciństwa. Losy obydwu kobiet przecinają się w domu spokojnej starości, gdzie jedna usiłuje znaleźć schronienie wśród starców, a druga ocalić swoje człowieczeństwo, pozbywając się wszystkiego innego. Jednak nie jest to książka o starości, choć ta jest widoczna w coraz większym niedołężnieniu głównej bohaterki, a raczej o odchodzeniu tego, co przyprawia o dreszcze rozkoszy, przyśpieszony oddech i rozchylone usta. O szaleństwie, namiętności i miłości, która przetrwała wszystko, nawet śmierć.

Splatające się wątki „Japońskiego kochanka” niespiesznie odkrywają pilnie strzeżone tajemnice, wzajemne powiązania, ludzkie dramaty i niespełnienia. Są niczym dłonie kobiety robiącej na drutach wełniany sweter dla swego ukochanego. Z każdym dokładanym splotem ukazują się nowe kolory, nowe wzory, które dopiero złożone w całość stają się pełnią tego, co między dwojgiem ludzi jest najpiękniejszego. Znajdziemy tu dramat żydowskiego dziecka odłączonego od rodziców podczas wojennej zawieruchy, japońskich imigrantów, próbujących za wszelką cenę zachować swoją kulturową tożsamość, traumę dziecka wykorzystywanego seksualnie, a także historię miłosną, z homoseksualnym wątkiem, w którą uwikłane są więcej niż dwie osoby.

Isabel Allende napisała bardzo kobiecą książkę. O wolności, która jest w nas. O walce, którą czasem trzeba podjąć, by nie zgubić samej siebie. O sile, która pozwala przetrwać, odbić się od dna i poszybować tam, gdzie się chce. O niezależności i odwadze, by robić właśnie to, czego pragnie nasza dusza, a nie to, czego chcą od nas inni. I w końcu o miłości, która jest motorem życia, która rani i zabliźnia, podsyca ogień i ucieka z żagwią, która nie umiera, mimo zabijana jej wielokrotnie.

Jeśli zajrzysz TU , za chwilę będziesz mógł sam przeżywać losy Almy Belasco 🙂

Japoński kochanek / Isabel Allende. – Warszawa: Muza, 2016.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *