Czytasie

On

On – nasz mózg, nasze centrum dowodzenia, centrum osobistego wszechświata, badany wnikliwie, od przeszło 100 lat, wciąż jeszcze kryje tajemnice, wciąż fascynuje badaczy, naukowców, behawiorystów, neurologów, psychologów i całą rzeszę ludzi, którzy chcą wiedzieć kto nimi rządzi, kto steruje ich odruchami, zachowaniem, popędem, emocjami, życiem. Niesamowity organ wciąż jeszcze nie odgadniony do końca, z którego możliwości korzystamy podobno w niewielkim zakresie. Zapisany w nim jest nasz wewnętrzny GPS, kompas, Bóg, sny, ma połączenie z naszym sercem, okiem, jelitami i każdą komórką w ciele. Posiada różne rodzaje pamięci, różne rodzaje inteligencji i całą masę innych opcji. Dyryguje naszymi najbardziej pierwotnymi odruchami i szczególnie wysublimowanymi rodzajami zachowań.

Profesor Jerzy Vetulani w rozmowie z Marią Mazurek prowadzi nas przez te fascynujące zakamarki naszego mózgu niczym przez kręte uliczki Barcelony. I mimo ciekawej rozmowy zamykamy książkę ze złością i irytacją. Dlaczego? Dlatego, że to już koniec. Bo profesor dopiero się rozkręcał, bo tematy nie uległy wyczerpaniu, a czasem miałam wrażenie, zostały liźnięte zaledwie. Bo chciałabym więcej i więcej!

Już kiedyś wspominałam, że uwielbiam książki, które uczą mnie rzeczy nowych, otwierających nowe światy, w sposób nie bójmy się tego powiedzieć łatwy i przyjemny. Nauka jest fascynująca, szczególnie podana w formie rozmowy z profesorem, który bez zadęcia, poczucia wyższości i spoglądania na mnie z pobłażliwością, pokazuje co siedzi w mózgu. Choć profesor Jerzy Vetulani akurat miałby wszelkie powody przemawiać z wysokości profesorskiej katedry. Jest bowiem, (tu podaję za Wikipedią) polskim psychofarmakologiem, neurobiologiem, biochemikiem, profesorem nauk przyrodniczych, członkiem Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności. Natomiast on prowadzi czytelnika tak, by ten miał poczucie niedosytu i czuł się na tyle zaintrygowany tematem, by zaczął szukać czegoś więcej.

Czy wiecie, że aby być długowiecznym, potrzebny nam jest głód, czerwone wino jest zdrowsze dla naszego organizmu, są pewne zwierzęta, które nigdy nie śpią, od zwierząt odróżnia nas tylko jedna mała rzecz i to nie jest zapewne ta, o której myślicie 🙂 W książce jest seks i religia, narkotyki i uzależnienia, sens istnienia kobiet i mężczyzn, starość i młodość, ból i miłość, dusza i ciało, są rzeczy o których wiecie i takie o których przeczytacie po raz pierwszy, takie, z którymi łatwo się zgodzić i takie, po których z niedowierzaniem kręcić będziecie głową, a nawet tupać nogą ze złości, że gość głupoty opowiada. I to pokazuje zarówno złożoność tego stosunkowo niewielkiego organu w naszym ciele, pojemność nauki, jaką jest neurobiologia, ale i ogromną wiedzę oraz odwagę w głoszeniu poglądów pana profesora.

Vetulani wspomina nawet jogę śmiechu mówiąc o jej dobroczynnym działaniu na nasz organizm. Wypowiada podobne  twierdzenie, do tego, którym ja dzielę się na moich zajęciach z jogi śmiechu, a mianowicie, że dla naszego mózgu jest zupełnie obojętne, czy nasz śmiech jest spontanicznym czy wywołanym przez zestaw ćwiczeń. „(…) jeśli uśmiechamy się, nawet sztucznie, to nasz mózg myśli, że naprawdę się cieszymy i „wysyła” nam endorfiny, które rzeczywiście poprawiają nastrój”.

Na czwartej stronie okładki widnieje zdanie „Gdyby mózg ludzki był tak prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, bylibyśmy tak głupi, że nie zrozumielibyśmy go i tak”. I z tym zdaniem Was zostawię, ze świadomością tego, że mamy w głowie maszynę nie z tego świata 🙂

Bez ograniczeń: jak rządzi nami mózg / Jerzy Vetulani. – Warszawa: Dom Wydawniczy PWN, cop. 2015.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *