Czytasie

Najpiękniejsza

Klasyka traktatu botanicznego. Niespotykana już dzisiaj uroda słowa, erudycja, znawstwo tematu. Obserwacje świata roślin czynione za pomocą wzroku i niespotykanych pokładów cierpliwości, a nie systemu kamer i fotografii poklatkowej. I obserwacje zaskakujące jeszcze dzisiaj, a może właśnie dzisiaj, gdy świat tak pędzi, gdy nie umiemy się skupić na szczególe, na dłuższym tekście, tylko gnamy do przodu bez wytchnienia, bez przerwy. To jest jak zanurzenie się w zielonej, chłodnej wodzie jeziora po upalnym dniu. Cisza, zieloność, błogość. Każde słowo jest wycyzelowane, dopieszczone, na miejscu. Maurice Maeterlinck, belgijski noblista niczym Krystyna Czubówna czyta swoim głębokim głosem o zachowaniach kwiatów, sposobach na przetrwanie, rozmnożenie się, zaprezentowanie swej urody i życie tak, by każda chwila była zarówno piękna, jak i ważka. W drodze ewolucji rośliny wykształciły skomplikowane systemy obronne, różnorodne reakcje na warunki zewnętrzne oraz sposoby na komunikację ze zwierzętami i mikroorganizmami. I o tych cudach przyrody można poczytać dziwiąc się, wzruszając i dumając nad niezwykłością świata.

Inteligencja kwiatów Mauricea Maeterlincka jest dla mnie najpiękniejszą książką tego roku, choć rok jeszcze się nie skończył. Edytorsko to takie cacuszko, wymuskane, dopięte na ostatni guzik, niemal wypachnione. Cudowna oprawa, twarda, matowa, pyszniąca się główkami orchidei, z delikatnym złoconym, wytłaczanym tytułem. Widać tu dbałość o każdy szczegół, o wyklejki, piękne światło na stronie, gramaturę papieru, czcionkę stylizowaną na dziewiętnastowieczne dzieła i ryciny niemal przenoszące nas w czas botaniki sprzed niemal dwóch stuleci. Wszystko subtelne, przygaszone, bez krzykliwości dzisiejszych fotografii, czy reklam.

 

 

Inteligencja kwiatów / Maurice Maeterlinck ; tł. Franciszek Mirandola. – Warszawa: Wydawnictwo MG, 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *