Czytasie

Męski czyli jaki

My dziś nie wiemy, co to znaczy być mężczyzną, my tylko wiemy, co jest niemęskie.”

To niezwykle ważna książka, która wypełnia wielką lukę na rodzimym rynku wydawniczym. Do tej pory nikt nie zajmował się męskością i mężczyznami w ten sposób. Dwóch facetów pisze o chłopcach, chłopakach, mężczyznach, ojcach i synach. Bez zadęcia i nadęcia, bez filozoficzno-psychologicznych napuszonych wywodów. To rozmowa szczera do bólu. Panowie czasem głaskają się przyjaźnie, poklepują po ramieniu, a czasem płaczą w swoich objęciach, a nawet dają sobie wirtualnie po razie obnażając zakodowane programy męskich zachowań.

Presja społeczna jak powinien zachowywać się „prawdziwy mężczyzna” jest podobnie wydumana i fałszywa do tego, jak powinna zachowywać się „prawdziwa kobieta”. Mam wrażenie jednak, że o ile kobiety, przynajmniej te, które chcą, to znajdą literaturę, organizacje, lub po prostu wsparcie innych kobiet, które pomoże im zrozumieć i wyzwolić się z tych wydumanych oczekiwań, bzdurnych artykułów w tzw. kobiecej prasie i ugruntować w kobiecości takiej, jaka im gra w duszy. Mężczyźni nie mają takich możliwości, albo mają ich o wiele mniej, a wzorce, które są im przekazywanie nie pozwalają im na szukanie podobnych źródeł wsparcia. I mimo, że wielu mężczyzn jest zagubionych i widoczny jest trąbiony na około „kryzys męskości”, to jest coś na rzeczy, że opory przed szukaniem samego siebie i naprawianiem tego, co szwankuje są tak niewiarygodnie mocne. Niech każdy mężczyzna odpowie sobie na pytanie przed samym sobą, kiedy ostatnio rozmawiał z drugim mężczyzną o swoich lękach, porażkach, trudnych relacjach z rodzicami, z kobietą, o seksie, o dziecku, które zajęło jego miejsce w łóżku i życiu, o ucieczce w pracę i używki, o dorastających dzieciach, z którymi trudno się dogadać, o zmieniającym się ciele i kryzysie wieku średniego? I nie, nie chodzi mi o chwalenie się swoimi podbojami i sukcesem syna na olimpiadzie matematycznej, ani rzucanie sprośnych dowcipów, ale o przyznanie się do własnej słabości i tego, że potrzebuje się rozmowy, przytulenia, pogłaskania, a czasem niezłego kopa, który ustawia do pionu.

Masłowski i Kwaśniewski dużą część książki poświęcają relacjom ojca z synem. O córkach też jest, ale to chłopcy i mężczyźni są tematem przewodnim i ich więzi są na pierwszym planie. A to co mówią jest moim zdaniem ważne i piękne. Prawdziwe. Bo pokazują pułapki, w które wpada człowiek w swoim zagonionym życiu, potknięcia i upadki. Pokazują też drogi wyjścia i naprawy tego, co się spieprzyło. Cenne jest to, że nie ma tu potępienia, nie ma jednoznacznych stwierdzeń – tak trzeba, tak musisz, tak powinieneś. To raczej takie uzmysłowienie sobie i nam mechanizmów, które kierują człowiekiem. Na własnym przykładzie (bo panowie dużo odkrywają z własnego życia), pokazują różne wzorce zachowań, różne drogi rozwoju i poczucia, że się jest na właściwej drodze.

Zastanawiało Was kiedyś, że w większości polskich domów, mężczyzna nie ma swojego kąta, a jego przestrzeń osobista ograniczona jest do dwóch półek w szafie? Albo to, że niezdrowe jest pominięcie etapu samodzielnego mieszkania po wyprowadzce z rodzinnego domu? Jak wzorzec ojcostwa wyniesiony z domu wpływa na własne życie rodzinne? Czym jest męski świat i dlaczego warto znać różne modele męskości? Czy patriarchat boli również mężczyzn? Dlaczego poczucie winy i bezradność jest mieszanką zabójczą? Dlaczego mężczyźni tak bardzo boją się bliskiej relacji z innymi mężczyznami?  Dlaczego cierpią głód przytulenia, a jednocześnie tak trudno im przytulić drugiego mężczyznę? Dlaczego chłopcy powinni płakać i dlaczego kobiety tak boją się męskich łez?

Jest w książce wiele rzeczy, które mnie poruszyły. Bo to nie jest pozycja jedynie dla mężczyzn, ale dla nas wszystkich, by nawzajem się poznać. Okazuje się, że żyjąc ze sobą tak naprawdę niewiele o sobie wiemy. Tworzymy dwa odrębne obozy okopując się nierzadko w swoich przekonaniach tak, że zupełnie tracimy z oczu drugą stronę. „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” tworzy most, który może pomóc w zrozumieniu się nawzajem.

Dziś cały czas, bez przerwy musisz udowadniać, że jesteś mężczyzną. I właśnie temu służą praca, kariera, pieniądze, sporty, romanse, prostytutki, generalnie sprawność, także seksualna„.

Czasem czuły, czasem barbarzyńca / Tomasz Kwaśniewski, Jasek Masłowski. – Warszawa: Agora, 2016.

Cytaty pochodzą oczywiście z książki 🙂

1 komentarz na “Męski czyli jaki

  1. Przeczytałem fragment w Wyborczej chyba… i po Twojej recenzji nabyłem całość do rodzinno-wymienno-prezentowej biblioteczki.
    Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *