Czytasie

Masz świadomość

Masz świadomość, więc nie wahaj się jej używać. Jeśli twoja świadomość jest uśpiona, to Sylwia Kubryńska dość skutecznie otworzy ci oczy. W „Kobiecie dość doskonałej”, w sposób zabawny, często zabawny przez łzy, czasem cyniczno-ironiczny pokazuje, jak łatwo i ochoczo my kobiety, same sobie wyrządzamy krzywdę. I owszem, społeczeństwo, patriarchat, tradycyjnie pojmowane role społeczne, a w końcu religia, media, rodzina i hormony nie ułatwiają nam Bycia osobą niezależną w myśleniu, świadomą swoich pragnień, trzeźwą w osądzie sytuacji oraz działania w zgodzie ze sobą, nie ulegania presji i życia swoim życiem. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej jak powinnyśmy żyć, jakie szkoły skończyć, ile dzieci mieć i jakiego męża i jaką pracę. I jeszcze, o czym powinnyśmy marzyć. A jeżeli jakimś cudem nie znajdziemy wokół siebie nikogo takiego, to możemy mieć pewność, że to my będziemy dla siebie taką właśnie osobą, która widzi wszędzie zagrożenie, która marzenia wsadza do pudełka z napisem KIEDYŚ, a odwagę chowa do kieszeni na zawsze, lub wyciąga wtedy, gdy nie trzeba.

Treść tej opowiastki, jest z założenia odrobinę przerysowana, ilość nieszczęść i porażek potrojona, punktów zapalnych i gorących kartofli jest jak na jedną bohaterkę aż nadto, ale to zabieg celowy, by to lustro, którym jest książka Kubryńskiej odbijało jak najwięcej kobiecych bytów. Być może mężczyźni też się w tym lustrze będą mogli przejrzeć, będąc niejako po drugiej jego stronie. To prosty sposób na niewielkie przybliżenie kobiecych emocji, które są motorem różnych, nie zawsze sensownych, a czasem zupełnie bezsensownych kobiecych działań.

I tak, można zarzucać autorce, że myśli stereotypami, ale ja się w wielu wątkach tej książki odnalazłam. W jednych bardziej, w innych mniej, w jeszcze innych w ogóle. Ale to nie znaczy, że nie są one naszym wspólnym, kobiecym, zbiorowym doświadczeniem.

Dopisywanie mężczyznom intencji, o których oni nawet bladego pojęcia nie mieli, budowanie romantycznej miłości opartej na paru spojrzeniach i uśmiechu, dopasowywanie się do jego planu, zmienianie swojego stylu ubierania się, by zadowolić jego, życie iluzją, że on w końcu będzie mój, albo, że on się zmieni, albo, że to właśnie ja będę tą, która go zmieni. Udawanie, że nie boli nas obojętność, zapominalstwo, drwina, kłamstwo. I bycie dzielną, najlepszą, najładniejszą, najbardziej oddaną, we wszystkich dziedzinach, na wszystkich polach, we wszystkich aspektach i to nieustające poczucie winy, gdy jednak coś zawodzi, coś szwankuje, gdzieś się nie domyka. Matka, żona, kucharka i dziwka. Święta i grzesznica. Wydajny, kreatywny pracownik i czuła, współczująca opiekunka słabszych, chorych zagubionych. Odnajdujesz się? Jasne. Jesteśmy tym wszystkim. I dobrze. Jesteśmy silne i słabe jednocześnie. Tylko musimy być jeszcze dla siebie DOBRE!

„Kobieta dość doskonała” / Sylwia Kubryńska : Poznań: Czwarta Strona, 2015.

Wywiad z autorką w „Wysokich Obcasach” przeczytasz TUTAJ

Obrazek za www.wysokieobcasy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *