Czytasie

Cisza

Mimo niewielkiej objętości, książka Tochmana jest jak kamień nagle wrzucony przez okno. Ma sprawić, że człowiek zacznie się bać. Bać drugiego człowieka, swojego sąsiada, swojego cienia. Bać się, że ów kamień może stać się początkiem najstraszniejszej grozy, z jaką przyjdzie mu się zmierzyć. Słowa są tu jak pociski, którymi strzelano do ludzi. Krótkimi seriami. Celnie. Tochman dociera prosto w serce. Na przykładzie wojny bałkańskiej uświadamia, że wystarczy ten jeden kamień, by kultura zachodniej cywilizacji znikła jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. By świat, który znamy za oknem, z zabaw z naszym dzieckiem, ze wspólnych wakacji nad morzem, z plotek na firmowych korytarzach korporacji z niezłym socjalem, w końcu świat z telewizora, gdzie życie kręci się wokół ścianek, ciuchów i seriali nagle zniknął. Groza słów jest niczym wobec grozy milczenia. Tam się nie mówi. Już się nie płacze.

Na końcu zostaje człowiek. Ten który strzelał i ten, który mimo wszystko przeżył. Znów są sąsiadami. I nie wiadomo kto boi się bardziej.

Jakbyś kamień jadła / Wojciech Tochman. – Wołów: Wydawnictwo Czarne, 2008.

Obrazek za inbook.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *