Spotkania

Autor! Autor!

Z powodu szalonego tygodnia i braku czasu na czytanie, zamiast recenzji kolejnej lektury, opowiem Wam o niesamowitej autorce, którą miałam dzisiaj przyjemność poznać, posłuchać, zachwycić się i zadumać nad jej mądrością, dojrzałością, talentem i skromnością. Nie będzie to notatka o spotkaniu autorskim, ale o ujrzeniu osoby, która zna Józefa. (Pamiętacie kto tak mówił?)* Iwona Chmielewska, mimo że nazwisko pewnie kojarzy Wam się z autorką popularnych kryminałów, kryminałów wcale nie pisze. Tworzy za to książki autorskie, totalne, niesamowite, zmuszające odbiorców do myślenia, do zadawania pytań, dotykające zagrzebanych głęboko lęków i traum, uwalniające emocje i łzy, pomagające w dotarciu do samych siebie albo dostrzeżeniu tego, co obok nas, tak oczywiste i zupełnie niezauważane. Emocje zamknięte w obrazie. Nie ma w nich słów lub są tych słów esencją. Kocham słowa, ale z pokorą musiałam przyznać, że obraz mówi wszystko. Szczególnie obraz, który maluje, haftuje, wycina, tworzy autorka. Niech Was nie zwiedzie obrazkowa forma tych publikacji. To twórczość dorosła i dla dorosłych, choć taka, którą „mogą czytać dzieci” (tu cytat z autorki).  Pamiętacie „Oczy”, o których pisałam [tu_]? Poezja słowa, poezja obrazu, architektura książki. To właściwe określenia dla twórczości pani Chmielewskiej. Nie są to lektury do poduszki, ani do pociągu. Bardziej do kontemplacji i pobycia z samym sobą. Doświadczenie dotykania swojego wnętrza, naszych relacji z najbliższymi, a także doznań zmysłowych i intymnych, ujęte w prostym obrazie zatrzymanym w przestrzeni pustej kartki. Nieoczywiste jest również wykorzystanie konstrukcji książki, która udziela wyobraźni wielkiej lekcji na temat tego, co się dzieje po zamknięciu okładek. Sami musicie tego doświadczyć. Pani Iwona doceniana poza Polską, nagradzana w świecie, na rodzimym podwórku dopiero tak naprawdę rozwija skrzydła. Ale będzie o niej głośno, jestem przekonana. Jestem również przekonana o tym, że ludzie są powoli zmęczeni nadmiarem coraz mocniejszych bodźców, a książki Iwony Chmielewskiej z ich wielowarstwowością, wielosensem, nieoczywistością i ponadprzeciętną erudycją autorki wpiszą się w dzisiejszą Polskę idealnie.

Poniżej podaję kilka tytułów, które już są na rynku, ale równie ciekawie zapowiada się to, co niedługo się ukaże. Szukajcie, a znajdziecie, proście, a będzie Wam dane, kupujcie lub wpadnijcie do biblioteki…

Oczy„, „Dwoje ludzi„, „Cztery zwykłe miski„, „Cztery strony czasu„, „Kłopot„, „Królestwo dziewczynki„, „Na wysokiej górze„, „O tych, którzy się rozwijali„, „Pamiętnik Blumki„, „O wędrowaniu przy zasypianiu„. By było jasne, to oczywiście nie jest cała twórczość autorki. Iwona Chmielewska od wielu lat tworzy ilustracje do książek, jednak dopiero jej picture booki sprawiły, że świat poznał ją szerzej.

 

* Ten kto znał Józefa, był w języku Ani z Zielonego Wzgórza pokrewną duszą. Kto pamiętał, może w nagrodę kupić sobie lizaka 🙂

2 komentarze na “Autor! Autor!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *